Choroby


No tak... do tego działu też trzeba zajrzeć. Króliki to nie tylko miłe i przyjazne stworzonka. To także zwierzaki, które bardzo łatwo zapadają na jakąś chorobę i trudno je potem wyleczyć.... oto kilka przykładów co może się zdarzyć z Twoim królikiem.

Biegunka - jest ona najczęstszym zaburzeniem pokarmowym u królików. Objawia się bardzo miękkim, wręcz płynnym kałem, czasem z domieszką krwi. Ma on nieprzyjemny, kwaśny zapach. Biegunka najczęściej wywołana jest błędami żywieniowymi takimi jak: nieświeża lub niewłaściwa karma. Także przeciągi i wilgotne pomieszczenie nie są tu bez winy. Pierwszą rzeczą jaką powinno się zrobić w takiej sytuacji to zapewnienie zwierzęciu ciepłego i suchego lokum. Należy także natychmiast zaprzestać podawania pasz soczystych, a zwiększyć ilość siana. Do picia podajemy wyłącznie rumianek ze szczyptą soli. Uwaga! Biegunka może być objawem bardzo groźnej choroby: kokcydiozy! Dlatego nigdy nie należy jej bagatelizować - jeśli trwa dłużej niż jeden dzień lub dotyczy młodego króliczka - należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.


Ślinotok - jego przyczyną najczęściej są ciała obce, które utkwiły w jamie gębowej lub gardle. Jedynym sposobem leczenia jest usunięcie ich, najlepiej przez lekarza. Ślinotok może też pojawić się po zjedzeniu przez królika czegoś trującego a także jako objaw kaleczenia jamy ustnej przez zbyt długie siekacze lub zęby trzonowe. Tak czy owak - fachowej pomocy udzielić może jedynie lekarz weterynarii. Własnoręczne "manipulowanie" przy króliczym pyszczku zaowocuje najwyżej zestresowaniem zwierzątka i pogorszeniem jego stanu. Króliki mają bardzo wąskie i ciasne pyszczki - nawet lekarz ma problemy by je dokładnie zbadać. Dlatego należy jak najszybciej się skontaktować z weterynarzem gdy zauważymy że nasz króliczek się ślini lub mlaska.


Zatwardzenia - zwierzę przyjmuje pozycję z mocno zgiętym grzbietem, nie ma apetytu i wydala małe ilości kału. Najczęstszymi przyczynami są: pasza zbyt tucząca, brak wody, zbyt mało ruchu, choroba infekcyjna połączona z podwyższoną temperaturą ciała. Leczenie polega na usunięciu czynnika szkodliwego dla królika tzn. podanie soczystej paszy (warzyw, zielonki, owoców), podanie wody, dostarczenie odpowiedniej ilości ruchu - nawet jeśli musi to oznaczać zmuszanie do niego króliczka. W przypadku gorączki lub oznak osłabienia zwierzęcia skontaktować się z lek. weterynarii. I to jak najszybciej!




Wzdęcie - mimo mało groźnej nazwy, jest to schorzenie bardzo niebezpieczne dla życia królika. Głównymi objawami są: twardy, nabrzmiały brzuch, nastroszona sierść, trudności ze zmianą pozycji, oddychaniem, częste "pokładanie się". Przyczyną jest zła pasza: wilgotna, zatęchła, sfermentowana, zimna, a także pokarmy wzdymające. W sytuacji gdy podejrzewamy wzdęcie powinniśmy natychmiast zanieść chorego królika do lekarza. Jeśli jest to niemożliwe możemy zastosować środki doraźne. Należy usunąć pasze razem ze ściółką, następnie podać węgiel leczniczy, i o ile będzie to możliwe łyżeczkę mocnej kawy (bez fusów). Chore zwierzę należy zmusić do ruchu, nawet jeśli nie będzie przejawiało ku temu ochoty. Jednak zawsze należy pamiętać że właściwej pomocy udzielić może wyłącznie lekarz weterynarii. I zwlekanie z wizytą może grozić naszemu króliczkowi dosyć okrutną śmiercią.


Udar słoneczny i cieplny - jego przyczyną jest wysoka temperatura lub wystawienie na bezpośrednie promienie słoneczne, dodatkowym czynnikiem jest brak wody do picia i duża wilgotność powietrza. Choroba objawia się przyspieszonym oddechem, osłabieniem, może wystąpić zapaść. Leczenie polega na obniżeniu temperatury otoczenia do 20 stopni, podaniu letniej wody i umożliwieniu odpoczynku. Można tez zmoczyć futro króliczka wodą. Parując ułatwi ona obniżenie temperatury ciała. Jeśli zwierzę jest bardzo osłabione lub starsze - najlepiej wezwać lekarza wet. W międzyczasie należy udzielić króliczkowi pierwszej pomocy - moczyć jego futerko wodą i trzymać zwierzątko w chłodzie.


Brak apetytu - Jest to dosyć często spotykana u królików przypadłość- co wcale nie znaczy że mało groźna. Niestety, lekarze dosyć często ją bagatelizują, podają w ciemno leki - nie szukając przyczyny. A właśnie odkrycie powodu braku apetytu i wyeliminowanie go jest sprawą najważniejszą.

Królik który nie je lub je ale bardzo mało jest narażony na wiele powikłań. Te zwierzęta mają bardzo specyficzny układ pokarmowy i metabolizm. Królik jest przystosowany do bardzo częstego pobierania małych porcji pokarmu co powoduje stałe i regularne przesuwanie się treści pokarmowej w jelitach. Gdy proces ten ulegnie zaburzeniu - pokarm w układzie pokarmowym zaczyna się rozkładać wydzielając toksyczne produkty tego rozkładu i gazy, jelita zaczynają pracować coraz słabiej z powodu wypełnienia ich znacznie mniejszą niż zwykle ilością włókna, może pojawić się nawet owrzodzenie żołądka. Gdy królik nie je - dosyć szybko wystąpią zaburzenia równowagi elektrolitycznej i wodnej. Króliki otyłe - paradoksalnie - w trakcie takiego niedojadania są zagrożone znacznie bardziej niż te chude. Wskutek zaburzeń przemiany tłuszczów bez dostępu odpowiedniej ilości glukozy (organizm broni się przed śmiercią spalając tłuszcz z własnych tkanek co powoduje z kolei zatrucie organizmu produktami spalania tych właśnie tłuszczy) - może nastąpić śmiertelne i nieodwracalne uszkodzenie wątroby. Dlatego tak ważne jest jak najszybsze i najtrafniejsze zdiagnozowanie przyczyny kłopotów.

Najczęstszymi przyczynami zaburzeń łaknienia są:

- Choroby zębów - także tych niewidocznych - policzkowych

- Stres

- Zaburzenia pracy jelit spowodowane np. złej jakości karmą (np. zawierającą zbyt małe ilości włókna, niezbędnego do ich właściwego funkcjonowania) lub zatkaniem ciałem obcym - np. sierścią

- Rozszerzenie żołądka


- Choroby jakiegoś organu - np. niewydolność wątroby lub nerek


- Zatrucie


- Schorzenia wirusowe


- Nowotwory

- Wklinowanie jelita biodrowego

- -Zmiana diety lub dieta niewłaściwa - np. podawanie nieświeżej karmy czy pokarmu nie lubianego przez królika

- Niedobór wody

- -Zmiana miejsca pobytu lub utrata długoletniego towarzysza




 

Teraz opiszę kilka chorób których nie można wyleczyć domowymi sposobami. Są one tak poważne iż śmiertelność przy nich jest bardzo wysoka. Jeśli jednak odpowiednio szybko zareagujemy, jest szansa że lekarzowi weterynarii uda się wyleczyć małego pacjenta. Króliki są specyficznymi zwierzętami - mają bardzo odmienny od reszty domowych ulubieńców metabolizm, ich choroby są również często zupełnie inne i nie występujące u innych zwierząt. Na dodatek - króliczki są bardzo wrażliwe. Dlatego nie wolno lekceważyć żadnych niepokojących objawów. Im dłużej się czeka tym szanse na wyleczenie króliczka maleją. Nie wolno też w żadnym wypadku podawać bez wiedzy lekarza żadnych leków czy preparatów! Wiele z nich jest dla królika śmiertelną trucizną! Popularny Frontline, preparat przeciwko pchłom i kleszczom stosowany u psów i kotów - jest dla królika trujący.
 


 

Chorób królików jest bardzo wiele. Bardzo często właściwą diagnozę można postawić tylko na podstawie dokładnych badań i oględzin zwierzęcia. Dlatego ja tutaj opiszę jedynie kilka najczęściej występujących przypadłości króliczych. Gdy tylko zobaczymy że nasz króliczek zachowuje się jakoś dziwnie, nietypowo, ma biegunkę, jest osowiały lub coś w tym rodzaju - natychmiast skontaktujmy się z lekarzem. Naprawdę - nie ma na co czekać...
 


Myksomatoza - jest to choroba zakaźna atakująca dzikie i domowe króliki. Zdarza się jej atakować zające, ale znacznie rzadziej - mają one pewną wrodzoną odporność na tą chorobę - w odróżnieniu od królików. Królik może zarazić się przez bezpośredni kontakt z chorym zwierzęciem, ale nie jest on do tego potrzebny. Wirus może zostać przeniesiony przez owady, na butach, rękach właściciela, z karmą. To że króliczek nie ma kontaktu z innymi królikami i nie wychodzi na dwór w żaden sposób nie zabezpiecza go przed chorobą! Wystarczy jeden komar i tragedia gotowa. Jedyną metodą zapobiegania są regularne szczepienia królików.

Pierwsze objawy choroby pojawiają się zwykle około trzeciego dnia od zarażenia a następnego dnia choroba atakuje w pełni. Pojawiają się obrzęki na głowie, powiekach i narządach rozrodczych. Wkrótce dołączają się ropne zakażenia powiek i spojówek. Wygląd królika chorego na tą chorobę jest dość specyficzny i trudny do pomylenia.

Myskomatoza jest chorobą bardzo zaraźliwą i groźną. Śmiertelność w niej wynosi niemal 100 %. Zazwyczaj chorych królików nie leczy się a usypia. Szanse na wyleczenie są minimalne, ale za to bardzo duże na rozniesienie zarazy. Królik przyniesiony do lekarza stwarza wielkie ryzyko dla innych królików które odwiedzą tego lekarza. Właściciel będzie roznosił wirusa na butach i ubraniu. Jeden chory królik może stać się przyczyną wybuchu epidemii na danym terenie.

Dlatego nie należy lekceważyć szczepień! One zapobiegają tej śmiertelnej chorobie.

Jeśli zdarzy się tak że nasz króliczek zachoruje na tą chorobę i umrze - musimy pamiętać o dokładnej dezynfekcji mieszkania. Szczególnie jeśli planujemy wzięcie kolejnego króliczka. W takim wypadku należy mieszkanie zdezynfekować preparatem który kupimy u lekarza weterynarii, karmę i ściółkę wyrzucić, klatkę odkazić i zlać wrzątkiem a z nowym lokatorem wstrzymać się co najmniej 2 miesiące. I kupując go - zwrócić uwagę na to czy jest szczepiony, szczególnie jeśli jest to króliczek młodziutki. Króliki w dobrych sklepach zoologicznych pochodzą z dobrych hodowli i w momencie sprzedaży są już zaszczepione i odrobaczone. Nie należy też kupować maleńkich królicząt. Sklepy gdzie się takowe sprzedaje należy omijać szerokim łukiem. Takie króliczki wyglądają słodko, ale zabrane zbyt wcześnie od matki, poza innymi kłopotami jakie mogą stwarzać - mają też bardzo niską odporność.


Kokcydioza - jest jedna z najczęstszych przyczyn przedwczesnej śmierci królików. Choroba ta jest wywoływana przez dziewięć różnych pierwotniaków. W zależności od tego które zaatakują nasze zwierzę - może wystąpić kokcydioza jelitowa lub wątrobowa a każda ma też różne odmiany.

Kokcydioza wątrobową zazwyczaj nie jest taka groźna jak odmiana jelitowa. Najczęściej objawia się ona zahamowaniem wzrostu u królików, w późniejszym wieku mogą pojawić problemy zdrowotne gdyż choroba ta uszkadza wątrobę wywołując w niej liczne zmiany.

Kokcydioza jelitowa jest znacznie poważniejszą chorobą. Jednakże objawy zależą od konkretnego pierwotniaka który zaatakuje a rozpoznanie stawia się po badaniu kału i stwierdzeniu w nim konkretnego pasożyta. Jednakże najczęstszymi i najbardziej wyrazistymi objawami są: biegunka, brak apetytu, ślady krwi w kale, wychudzenie a następnie śmierć. Niektóre pasożyty powodują tylko zaburzenia wzrostu, inne - długotrwałą biegunkę.

Dlatego jeśli nasz króliczek nie rośnie tak jak powinien, ma biegunkę lub chudnie - zawsze warto mu zrobić badania kału w kierunku kokcydiozy. Tą chorobę się leczy a nawet gdy nie daje groźnych objawów - osłabia króliczka i grozi powikłaniami.


Nieżyt nosa - objawia się kichaniem oraz wyraźnym wypływem wydzieliny z nosa po kichnięciu, występuje osłabienie. Do wystąpienia tej choroby przyczyniają się głównie: złe warunki, przeciągi, silny upał, pokarm ubogi w witaminy. Leczenie, poza podawaniem odpowiednich leków, polega na zapewnieniu zwierzęciu właściwych warunków - zacisznego miejsca, bez przeciągów, dobrej karmy i zapewnieniu spokoju. Jeśli choroba ogranicza się tylko do kichania i przeźroczystej wydzieliny z nosa - sytuacja nie jest jeszcze taka zła choć wymaga leczenia. Jeśli jednak wydzielina ta zrobi się mętna - oznacza to wdanie się powikłań bakteryjnych a królik wymaga intensywnego już leczenia, podawania antybiotyków, a jeśli ma problemy z jedzeniem - także kroplówek. Zatkany nos powoduje utratę węchu i apetytu - może to pogarszać bardzo stan zwierzęcia. Dlatego kichania u króliczka nie wolno nigdy lekceważyć. Choć przyczyną może być również np. pylące podłoże w klatce. Jednakże kichanie i ropny wyciek z nosa królika może oznaczać taką groźną chorobę jak pastereloza. Dlatego zawsze warto skontaktować się z dobrym lekarzem weterynarii.


Wirusowa choroba krwotoczna królików - Choroba ta po raz pierwszy została zanotowana na pewnej króliczej fermie w Chinach w 1984 roku, ale bardzo szybko rozprzestrzeniła się na cały świat. W 1989 roku występowała już w całej Europie. Przyczyną jej jest wirus, bardzo zaraźliwy, możliwy do przenoszenia np. za pomocą much. A więc w sumie - nie ma możliwości uchronienia królika od kontaktu z nim i zawsze istnieje ryzyko zarażenia, nawet u typowo domowego króliczka. Jedyną metodą zapobiegania są szczepienia - króliki szczepi się od 14 tyg. życia. Okres inkubacji tej choroby jest niezwykle krótki i trwa od jednego do dwóch dni (!).

Gdy u królika pojawi się postać nad ostra choroby - zwierzę nagle pada bez wcześniejszych ostrzegawczych objawów. W ostatnim momencie może pojawić się pienista, krwawa wydzielina z pyska lub krwawienie z dróg rodnych. Ale może też nie być żadnych sygnałów - zwierzę może nagle się przewrócić i umrzeć. Gdy u królika występuje postać ostra choroby - można wcześniej zaobserwować różne niepokojące objawy: gorączkę, osowiałość, drgawki - a po krótkim czasie następuje gwałtowna śmierć. Jeśli królik jakoś przetrwa ten czas - zazwyczaj po kilku dniach i tak umiera - jego wątroba jest nieodwracalnie uszkodzona. Istnieje też trzecia forma choroby - pod ostra. Króliki które dotknie - mają szansę na wyzdrowienie a później - na zachowanie odporności na tego wirusa do końca życia. Choroba ta jest bardzo dramatyczna w przebiegu, również dla organów które zaatakuje. Sekcja królika wykazuje liczne krwotoki wewnętrzne, bardzo poważne uszkodzenia wątroby, płuca wypełnione krwistą wydzieliną. Dlatego zawsze warto zapobiegać i szczepić - bo gdy choroba już zaatakuje - to najprawdopodobniej jest to wyrok śmierci dla króliczka.


Świerzbowiec uszny - jest to choroba spotykana często także u innych zwierząt domowych. Objawy są dosyć charakterystyczne i łatwe do rozpoznania: wewnątrz małżowiny usznej można zaobserwować liczne zadrapania, ranki, brązową wydzielinę, a samo ucho ma zazwyczaj charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Samice świerzbowca usznego składają jaja w tunelikach wydrążonych wewnątrz skóry królika - co powoduje nieznośne swędzenie. Królik trzepie głową, drapie uszy, jest niespokojny. Czasem pojawiają się też zmiany dookoła małżowiny usznej.

Zaniedbana choroba może doprowadzić nawet do głuchoty lub poważnych powikłań zdrowotnych. Chory królik jest ciągle podenerwowany, nie może spokojnie jeść (co jest szczególnie ważne u królicząt ) i wypoczywać.

Leczenie polega na wyczyszczeniu przez lekarza kanału usznego i podawaniu odpowiednich leków. Obecnie leczenie tej przypadłości jest dosyć łatwe choć wymaga konsekwencji.

 

 


Strona główna | O króliku ogólnie | Kupno i przyzwyczajenie do otoczenia | Klatka | Opieka, zdrowie, dieta | Choroby | Prawa zwierząt |
 Galeria zdjęć | Dzień króliczków | Uszaty chat | Uszata księga gości | Mój króliczek | Inne strony | Mój adres | Wyszukiwarki |